Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. George Bernard Shaw
Mama niedoskonała

Wypromuj również swoją stronę

Z innej beczki

piątek, 06 listopada 2009

ksiazka Rafal Wieliczko

Mój redakcyjny kolega (portal we-dwoje.pl) - Rafał Wieliczko wydał swoją pierwszą książkę.

Jest to książka, którą czyta się tak samo, jak pije kawę. I w dodatku kawę różnego rodzaju – z mlekiem, szybką espresso czy mocną z rumem. Nie nudzimy się. :)

Książka ta jest wyjątkowa, także z tego powodu, że nie kupi się jej w księgarniach. Dlaczego? Najlepiej wyjaśni to sam Rafał, oto fragment wywiadu z nim:

Od samego początku założeniem było ominięcie księgarń, hurtowni, pośredników. Zbyt wiele życzą sobie za dystrybucję, do tego dochodzą jeszcze marże, poza tym, w księgarniach, bez odpowiedniej promocji, książka ginie... A mnie na taką formę promocji niestety już nie stać. Stąd mój szalony pomysł dystrybucji wyłącznie online, przy pomocy zamówień bezpośrednio na portalu We-Dwoje.pl i promocji wśród pozyskanych patronów medialnych. Właściciele We-Dwoje przychylnym okiem spojrzeli na moją prośbę, stając się zarazem głównym patronem medialnym przedsięwzięcia."

Więcej o książce:

http://www.we-dwoje.pl/przy;kawie;-;wywiad;z;rafalem;wieliczko,artykul,14889.html


Jeśli macie ochotę na tę wyjątkową pozycję zapraszam tutaj:

http://www.we-dwoje.pl/zadra-cafe,0.html

wtorek, 07 lipca 2009

mom

Kolejny post „Z innej beczki”, ale już zaraz będzie kolejny kulinarny wpis – bo przygotowałam sople cytrynowe.

Ale to za chwilkę… :)

Teraz chciałabym Was zaprosić na mojego drugiego bloga nie kucharskiego, a traktującego o sprawach i życiu matki (Polki w Italii ;)  ) i po prostu kobiety. Zapraszam wszystkie mamy i nie mamy, tatków i nie tatków. :)

Potrzebuję czytelników, bo wtedy czuję że żyję. :)

Zerknijcie: http://mamaniedoskonala.blox.pl/html

poniedziałek, 06 lipca 2009

2

3

4

5

6

7

8

1

 

Wczoraj byliśmy na festynie z okazji arbuzowego sezonu. Oczywiście pochłonęłam kawałek słodkiego, soczystego i schłodzonego arbuza a przy okazji zachwyciłam się i sfotografowałam arbuzowe rzeźby – dzieła sztuki. Nie wiem ile pracy trzeba włożyć, ale mniemam, że całkiem sporo! Jednak rezultat jest przepiękny, prawda? :)

sobota, 27 czerwca 2009

tre

A kuku, wróciłam. :)

Już się nie mogłam doczekać powrotu do domu no i oczywiście do moich... garów ukochanych. Ach, jak mi brakowało kucharzenia na spokojnie, delektowania się gotowaniem, pieczeniem. Może jeszcze dziś popołudniu coś upichcę, juz zacieram ręce. :)


Fotka wspomnieniowa – morze i owoce morza, mniam, mniam.

Co rano, spacerując brzegiem morza z synkami widziałam mnóstwo amatorów własnoręcznych łowów morskich – szczególnie lubowali się w nich panie i panowie nie pierwszej młodości, pochyleni nad morskimi falami wybierali cierpliwie „cozze & vongole” z głębin morskiego piasku, aby później przygotować z tych morskich delicji pyszny obiadek.
Hm, hm, jednak ja mam teraz smaka na coś słodkiego. ;) Absolutnie nie rybnego. ;)