Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. George Bernard Shaw
Mama niedoskonała

Wypromuj również swoją stronę

Bruschette

piątek, 03 lipca 2009


brpa
Paprykowy sezon w pełni! Skusiłam się i kupiłam koszyczek świeżych, ostrych papryczek – zielonych i czerwonych. Do kompletu także cztery słodkie papryki – żółte i czerwone. Miałam wielką ochotę poczuć ich smak sam w sobie, więc jakże nie inaczej jak na kawałku przypieczonego chlebka, czyli włoskiej „bruschetta”?
Papryki pokroiłam, zrobiłam z nich paprykowy sos długo gotując z dodatkiem startego ziemniaka, który to jednocześnie zagęścił sos, a przy okazji odrobinę złagodził ostry smak.
Do paprykowego sosu dodałam też kieliszek octu jabłkowego i łyżkę cukru trzcinowego – nadało mu to interesującego, leciutko słodko kwaśnego smaku. Także ten zabieg miał za zadanie złagodzić ostrość papryczek.
Sosik wyszedł super, właśnie na coś takiego miałam ochotę – przede wszystkim ostrego, ale nie za bardzo, złagodzonego odpowiednio. Sos powędrował na okraszone pokrojonym na cieniutkie plasterki wędzonym boczkiem, który stopił się w piekarniku na chlebku, a całość została doprawiona jeszcze syropem na bazie octu balsamicznego.
Tego mi było trzeba. :)

SKŁADNIKI:
- 4 ostre papryczki,
- 4 słodkie papryki,
- cebula (u mnie słodka czerwona),
- łyżka cukru trzcinowego,
- kieliszek octu jabłkowego,
- duży starty ziemniak,
- oliwa z oliwek,
- sól do smaku,
- bagietka lub dwie,
- 8 cienkich plasterków wędzonego boczku.

WYKONANIE:
Bagietkę pokroić na kawałki, na każdy położyć cieniutki plasterek (prawie, że przezroczysty) wędzonego boczku. Przyrumienić w piekarniku na wysmarowanej oliwą z oliwek dużej blasze.
Przygotować sos paprykowy:
- zeszklić na oliwie z oliwek pokrojoną cebulę,
- dodać pokrojone słodkie i ostre papryczki,
- posolić,
- pogotować dolewając wody, gdy wyparuje,
- zetrzeć na grubych oczkach ziemniaka, dodać do sosu,
- cały czas dusić, mieszając,
- dodać kieliszek octu jabłkowego, zamieszać,
- dodać łyżkę cukru trzcinowego,
- dusić tak długo, dolewając wody gdy odparuje, aż sos stanie się prawie jednolity.
Łyżeczkę gotowego sosu nałożyć na upieczone bruschette, po wierzchu polać odrobiną syropu z octu balsamicznego.




środa, 27 maja 2009
brusc

Brr, zimno. W taką pogodę trzeba rozgrzać duszę i ciało, zrobiłam więc dziś jako dodatek do zupy “bruschette” z suszonymi pomidorami (ale można też oczywiście zrobić je jako samodzielną potrawę).
Suszone pomidory w oleju znakomicie sprawdzają się jako dodatek do takich zapiekanek – podwajają swój smak, dodają aromatu. (Ha, ha, przypominam, ze post pochodzi z zimnej pory roku ;)  ).

SKŁADNIKI:
- 1 długi chleb lub bagietka,
- 3 ząbki czosnku,
- oliwa z oliwek,
- suszone pomidory w oleju (mały słoiczek),
- żółty ser o delikatnym smaku lub mozzarella,
- sól i pieprz.

WYKONANIE:
Chleb pokroić wzdłuż na kawałki. Wymieszać w miseczce 3 wyciśnięte ząbki czosnku z oliwą, solą i pieprzem. Smarować tak przygotowanym sosem każdy z kawałków chleba, na to położyć plaster sera, a na samą górę suszonego pomidora. Zapiec w piekarniku w temperaturze 180°-
I gotowe!