Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. George Bernard Shaw
Mama niedoskonała

Wypromuj również swoją stronę

Focaccia

piątek, 07 sierpnia 2009

focebula

Ależ dzisiaj zapachniało u nas cebulką. Czasem lubię jej zapach, a czasem go nie znoszę. Tym razem miałam wielką ochotę na małe cebulkowe co nieco. Focaccia z cebulką wyszła pokazowo, zjedliśmy ją jak przykazało bolońskim zwyczajem z plastrami świeżutkiej mortadeli. ;)

Składniki:

  • 300 g mąki,

  • 50 g świeżych drożdży,

  • ciepła woda,

  • oliwa z oliwek,

  • cukier

  • sól drobnoziarnista,

  • sól gruboziarnista,

  • cebula.

 

Wykonanie:

Rozkruszyć drożdże do miski, dodać szczyptę cukru na dobry wzrost drożdży, zalać ciepłą wodą, tak aby otrzymać konsystencję śmietanki.

Zostawić drożdże do wyrośnięcia.

Gdy urosną dodać mąkę, odrobinę oliwy z oliwek, szczyptę soli drobnoziarnistej i jeszcze trochę ciepłej wody, tak, aby ciasto nie było ani za rzadkie, ani za geste. Zagnieść ciasto i zaraz po tym przełożyć je na wysmarowaną oliwą z oliwek dużą blaszkę (taką jak na pizzę). Rozpłaszczyć dłonią na całą długość i szerokość blaszki i opuszkami palców jednej dłoni wyżłobić w niej charakterystyczne zagłębienia na całym obszarze ciasta.

Przykryć ciasto czystą ściereczką i w międzyczasie obrać cebulę i posiekać na drobno. Ciasto posypać kawałeczkami cebuli, solą gruboziarnistą i włożyć do piekarnika. Piec w 180, a pod koniec pieczenia w 200° przez około pół godziny.

Focaccię możemy podawać z wędliną – znakomicie pasują do niej plastry mortadeli (kolejnej bolońskiej dumy).

 

środa, 27 maja 2009

 delikatna

Dlatego “delikatna” bo zrobiłam ją na mleku. Zostało po śniadaniu, więc co by nie zmarnować… ;-) Do zjedzenia z plastrami mortadeli, szynki itp. Można posmarować serkiem “stracchino”.

SKŁADNIKI:
- 50 gr drożdży,
- 1/3 szklanki ciepłego mleka,
- pół kilo mąki pszennej,
- jajko,
- łyżka oliwy z oliwek,
- szczypta cukru,
- szczypta soli,
- sezam do posypania.

WYKONANIE:
Drożdże z odrobiną cukru rozpuścić w ciepłym mleku, pozostawić do wyrośnięcia. Gdy urosną dodać mąkę, jajko, oliwę z oliwek, sól i wyrobić ciasto, aż zacznie “odchodzić” od ręki. Wyłożyć na posmarowaną oliwą blaszkę, dziurkując gdzieniegdzie widelcem i na końcu posypując sezamem i solą (lepsza gruboziarnista, a że mi się akurat skończyła posypałam drobnoziarnistą). Piec w temperaturze od 140 do 170°, aż się lekko zarumieni.