Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. George Bernard Shaw
Mama niedoskonała

Wypromuj również swoją stronę
poniedziałek, 20 lipca 2009

orzechowe

No nie powiem, miałam wielką ochotę właśnie na orzechowe lody. Żadne inne. Wyszukałam na włoskim Internecie parę przepisów i z nich skleciłam mój własny, najdogodniejszy.

Lody wyszły orzechowe na maksa, na taki smak czekałam. :)

Można je przygotować zarówno w maszynce do lodów, jak i obyć się bez niej – wtedy podczas zamrażania trzeba je często mieszać drewnianą łyżką, żeby nie powstały kryształki wody. Polecam!

 

SKŁADNIKI:

- 250 g śmietanki kremówki,

- 250 g mleka pełnego,

- łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy,

- 80 g orzeszków laskowych bez skórki,

- 50 g cukru trzcinowego,

- 2 łyżki płynnego miodu.

 

WYKONANIE:

Jeśli nie macie orzeszków laskowych bez skórki na początku trzeba je tego ich okrycia wierzchniego pozbyć. W tym celu sparzyć orzeszki wrzątkiem, poczekać parę minut i obrać je ze skórki.

W jednym garnuszku podgrzać mleko, śmietankę, wanilię i cukier. Pogotować troszeczkę, aż do rozpuszczenia się cukru, cały czas mieszając, ale nie dopuścić do zagotowania.

W drugim garnuszku pogotować orzechy z miodem i odrobiną wody, a następnie zmiksować wszystko „w drobny, orzeszkowy pył”.

Orzechową masę włożyć do pierwszego garnuszka i wszystko raz jeszcze razem pogotować przez parę chwil, bez zagotowania.

Ostudzić orzechowy płyn, przelać do na przykład miseczki z pokrywką i włożyć do zamrażalnika. (Lub do maszynki do lodów jeśli jesteście jej szczęśliwymi posiadaczami).

Gdy lody zaczną się zamrażać mieszać je od czasu do czasu aby nie powstały kryształki lodu na ich powierzchni, a równomiernie się zamroziły.

 

14:47, annielo , Lody
Link Komentarze (11) »
środa, 15 lipca 2009

ja2

Łatwiutkie, szybciutkie, jeno zamrożenia porządnego wymagające, co by patyczek dobrze się w nich trzymał. Najlepiej więc przygotować je wieczorem i włożyć na całą noc do zamrażalnika, niech się w spokoju „scalą”.

Lody sfotografowałam na tle bukietu z polnych kwiatów, który uzbierałam razem z synkami. Polne kwiaty to moje ulubione, są przepiękne, nieprawdaż? ;)

 

SKŁADNIKI:

- 300 ml śmietanki kremówki,

- około 15 dojrzałych jeżyn,

- niepełna szklanka cukru pudru.

 

WYKONANIE:

Zmiksować jeżyny. Ubić na sztywno mikserem śmietankę z cukrem pudrem. Do ubitej śmietany dodać zmiksowane jeżyny, wymieszać. I już! Tylko tyle, a bardzo smaczne. ;)

ja1

14:33, annielo , Lody
Link Komentarze (9) »
piątek, 10 lipca 2009

sople

W Italiańsku bardzo popularne są takie lody niczym sople lodu na bazie wody i soków owocowych. Nazywają się „ghiacciolo”. Zrobiłam cytrynowe „ghiacciolo” domowym sposobem i jak zwykle w tych przypadkach bywa okazuje się, że domowe znaczy również smaczniejsze. :)

Sople cytrynowe mają intensywny cytrynowy smak świeżo wyciśniętego soku z cytryn – w końcu zaspokoiłam mój apatyt na cytryny, który prześladował mnie w ubiegłym tygodniu. ;)

 

SKŁADNIKI:

- świeżo wyciśnięty sok z około 8 cytryn,

- szklanka wody,

- szklanka cukru.

 

WYKONANIE:

Do miseczki przez sitko wycisnąć sok z cytryn, dodać wodę i cukier, wymieszać aż do rozpuszczenia cukru. Przelać do foremek na lody. Zamrozić. (Najlepiej niech stoją w zamrażalniku przez całą noc).

10:17, annielo , Lody
Link Komentarze (10) »
wtorek, 07 lipca 2009

mom

Kolejny post „Z innej beczki”, ale już zaraz będzie kolejny kulinarny wpis – bo przygotowałam sople cytrynowe.

Ale to za chwilkę… :)

Teraz chciałabym Was zaprosić na mojego drugiego bloga nie kucharskiego, a traktującego o sprawach i życiu matki (Polki w Italii ;)  ) i po prostu kobiety. Zapraszam wszystkie mamy i nie mamy, tatków i nie tatków. :)

Potrzebuję czytelników, bo wtedy czuję że żyję. :)

Zerknijcie: http://mamaniedoskonala.blox.pl/html

poniedziałek, 06 lipca 2009

2

3

4

5

6

7

8

1

 

Wczoraj byliśmy na festynie z okazji arbuzowego sezonu. Oczywiście pochłonęłam kawałek słodkiego, soczystego i schłodzonego arbuza a przy okazji zachwyciłam się i sfotografowałam arbuzowe rzeźby – dzieła sztuki. Nie wiem ile pracy trzeba włożyć, ale mniemam, że całkiem sporo! Jednak rezultat jest przepiękny, prawda? :)

niedziela, 05 lipca 2009

Host unlimited photos at slide.com for FREE!

 

 

Dzisiaj powtarzam wpis z mojego starego – skasowanego bloga na lody truskawkowe. Przepis  na  te  lody  podpatrzyłam  we  włoskim dzienniku Studio Aperto. Tak bardzo mi się spodobał, że jeszcze tego samego dni zaopatrzyłam się w potrzebne składniki i zrobiłam lody, które… okazały  się  przepyszne!  Naprawdę  gorąco  polecam wypróbowanie tego przepisu.

SKŁADNIKI:

- 250 g truskawek,

- 100 gram cukru pudru,

- 1 jajko,

- 300 g jogurtu naturalnego,

-  około  7  plastikowych  kubeczków  i  tyle  samo łyżeczek.

WYKONANIE:

Połowę  truskawek  zmiksować  z  połową  cukru pudru, a następnie wymieszać z połową jogurtu.

W  drugiej  miseczce  zmiksować  jajko  z  pozostałym cukrem pudrem na puszystą masę, dodać po-

zostały jogurt, wymieszać i na końcu dodać pokrojone  na  drobne  kawałeczki  truskawki.  Zamieszać

łyżką.

Masę ze zmiksowanych truskawek i jogurtu jako pierwszą wlać do kubeczków, zamrozić przez około

pół godziny. Po tym czasie wbić w nią łyżeczki i zalać drugą masą – tą z kawałeczkami truskawek.

W  ten  sposób  otrzymamy  lody  dwukolorowe  i połowy będą różnić się w smaku.

Pozostawiamy w zamrażalniku przez parę godzin, aż się dobrze zamrożą. Przed degustacją (to za mało powiedziane ;) ) ocieplamy kubeczki w dłoniach – lody łatwiej będzie wyciągnąć.

 

http://www.slide.com/r/kuGk2gsB5D9HcyvwSBOdkq4-ThF4zo7e?previous_view=lt_embedded_url

16:14, annielo , Lody
Link Komentarze (9) »
piątek, 03 lipca 2009

mint1

Dzisiaj zrobiłam babeczki specjalnie z myślą o moich synkach, szczególnie o starszym, który już potrafi całkiem niezłe porcyjki jedzonka pochłonąć, ale i młodszy goni go jak może.
Babeczki są lekko czekoladowe, ale nie mocno – ot, tak żeby dzieciom posmakowało, nie zemdliło, było delikatnie słodkie.
Słodyczy babeczkom dodała więc mleczna czekolada (ale można też zrobić wytrawniejszą wersję dla dorosłych z gorzką czekoladą) i cukier trzcinowy – bardziej aromatyczny od białego kryształu.
W roli kremu bita śmietana z cukrem pudrem i kieliszkiem syropu miętowego – nadała babeczkom rześkości i lekkości.
Starszy synek oczywiście najpierw zlizał „kim” (krem) i zrobił sobie miętowe wąsy, a dopiero później zabrał się za babeczkę. ;)

mint3

SKŁADNIKI:
- 100 g brązowego cukru trzcinowego,
- 125 g mąki,
- 125 g masła,
- 2 jajka,
- tabliczka startej czekolady mlecznej,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 3 łyżki mleka.

NA KREM:
- 250 ml śmietanki kremówki,
- 3 łyżki cukru pudru,
- kieliszek syropu miętowego.

WYKONANIE:
Do miseczki wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier – zamieszać. Dodać jajka, miękkie lub stopione i ostudzone masło, startą na grubych oczkach czekoladę, mleko – zmiksować mikserem.
Masę przelać do papilotek w formie na muffinki. Nagrzać piekarnik do 200° i piec babeczki przez około 15 – 20 minut.
Gdy ostygną ozdobić kremem z bitej śmietany, cukru pudru i syropu miętowego. Czyli: ubić mikserem śmietankę kremówkę z cukrem pudrem, pod koniec ubijania dodać kieliszek syropu miętowego.


mint2

 


brpa
Paprykowy sezon w pełni! Skusiłam się i kupiłam koszyczek świeżych, ostrych papryczek – zielonych i czerwonych. Do kompletu także cztery słodkie papryki – żółte i czerwone. Miałam wielką ochotę poczuć ich smak sam w sobie, więc jakże nie inaczej jak na kawałku przypieczonego chlebka, czyli włoskiej „bruschetta”?
Papryki pokroiłam, zrobiłam z nich paprykowy sos długo gotując z dodatkiem startego ziemniaka, który to jednocześnie zagęścił sos, a przy okazji odrobinę złagodził ostry smak.
Do paprykowego sosu dodałam też kieliszek octu jabłkowego i łyżkę cukru trzcinowego – nadało mu to interesującego, leciutko słodko kwaśnego smaku. Także ten zabieg miał za zadanie złagodzić ostrość papryczek.
Sosik wyszedł super, właśnie na coś takiego miałam ochotę – przede wszystkim ostrego, ale nie za bardzo, złagodzonego odpowiednio. Sos powędrował na okraszone pokrojonym na cieniutkie plasterki wędzonym boczkiem, który stopił się w piekarniku na chlebku, a całość została doprawiona jeszcze syropem na bazie octu balsamicznego.
Tego mi było trzeba. :)

SKŁADNIKI:
- 4 ostre papryczki,
- 4 słodkie papryki,
- cebula (u mnie słodka czerwona),
- łyżka cukru trzcinowego,
- kieliszek octu jabłkowego,
- duży starty ziemniak,
- oliwa z oliwek,
- sól do smaku,
- bagietka lub dwie,
- 8 cienkich plasterków wędzonego boczku.

WYKONANIE:
Bagietkę pokroić na kawałki, na każdy położyć cieniutki plasterek (prawie, że przezroczysty) wędzonego boczku. Przyrumienić w piekarniku na wysmarowanej oliwą z oliwek dużej blasze.
Przygotować sos paprykowy:
- zeszklić na oliwie z oliwek pokrojoną cebulę,
- dodać pokrojone słodkie i ostre papryczki,
- posolić,
- pogotować dolewając wody, gdy wyparuje,
- zetrzeć na grubych oczkach ziemniaka, dodać do sosu,
- cały czas dusić, mieszając,
- dodać kieliszek octu jabłkowego, zamieszać,
- dodać łyżkę cukru trzcinowego,
- dusić tak długo, dolewając wody gdy odparuje, aż sos stanie się prawie jednolity.
Łyżeczkę gotowego sosu nałożyć na upieczone bruschette, po wierzchu polać odrobiną syropu z octu balsamicznego.




czwartek, 02 lipca 2009

 

berry2

...czyli Babeczki z Owocami Lasu – porzeczkami, jagodami, poziomkami itd. Użyłam mrożonych, bo w Italii nie są tak popularne i łatwe do dostania jak w Polsce, a jeśli już się je znajdzie to za miniaturowe pudełeczko malin czy jagód trzeba zapłacić prawie, że majątek, a co dopiero parę takich pudełeczek ze wszystkimi owocami lasu. Więc… nie opłaca się, tym razem zwyciężyła mrożonka. ;) Ale jeśli Wy macie dostęp do świeżych leśnych owocków to jak najbardziej się chwalą! :)
Tym razem babeczki udekorowałam lukrem z cukru pudru, soku cytrynowego i paru kropel czerwonego barwnika spożywczego, który nadał mu pięknego, różowego kolorku. Na lukier położyłam rozmrożone porzeczki, jagody itp. i srebrne kuleczki cukiernicze.

SKŁADNIKI
- 125 g cukru,
- 160 g mąki,
- 100 g masła,
- kieliszek oleju arachidowego lub słonecznikowego
- 2 jajka,
- łyżeczka wanilii w proszku,
- 3 łyżki mleka,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- szklanka mrożonych lub świeżych owoców leśnych.

WYKONANIE:
Nagrzać piekarnik do około 200°.
Zmiksować cukier, miękkie masło i olej, mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia, wanilię i jajka. Do otrzymanej masy dodać mleko i dalej miksować. Wsypać owoce, zamieszać.
Masę wlać do papilotek włożonych do formy na babeczki (lub muffinki).
Formę włożyć do piekarnika i piec w 200° przez około 15 minut, aż się ładnie przyrumienią.

LUKIER:
Zmieszać szklankę cukru pudru z sokiem cytrynowym (z jednej cytryny) i paroma kroplami czerwonego barwnika spożywczego lub np. gęstego soku malinowego. Konsystencja lukru nie powinna być za rzadka.



berry1

 

 

 

 

środa, 01 lipca 2009

 




Oj, coś czuję po kościach, że właśnie rozpoczynam babeczkowe szaleństwo. Chyba i mnie ogarnęła mania na cupcakes, bo po tym wczorajszym cytrynowym, które dokończyliśmy dzisiaj rano do kawki mam już ochotę na następne. Na różowawe jakieś, z wielką czapą różowego kremu. Coś się wymyśli. ;)
Cytrynowe było super, właśnie miałam ochotę na cytryny, coś za mną chodzą ostatnio także szeregi żółto – zielonych cytryn. ;)
Do środka poszła starta skórka cytrynowa, a bitą śmietanę ubiłam z odrobiną soku cytrynowego i cukrem pudrem. Ozdobiłam posiekaną cytrynową galaretką.

SKŁADNIKI (na 12 babeczek):
- 125 g cukru,
- 125 g mąki,
- 125 g miękkiego masła,
- 2 jajka,
- 1 łyżeczka wanilii w proszku,
- 3 łyżki mleka,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- otarta skórka z cytryny.

WYKONANIE:
Zmiksować cukier, masło w temperaturze pokojowej, mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia, wanilię, startą skórkę cytrynową i jajka. Do otrzymanej masy dodać mleko i dalej miksować.
Masę przelać do papilotek włożonych do formy na babeczki (lub muffinki). Formę włożyć do piekarnika i piec w 200° przez około 20 minut.


KREM:
- śmietanka kremówka,
- cukier puder,
- parę kropel soku cytrynowego,
- posiekana galaretka cytrynowa do ozdoby.

WYKONANIE:
Zmiksować śmietankę z dowolną ilością cukru pudru i paroma kroplami soku z cytryny.





1 , 2 , 3 , 4 , 5