Ostatnie notki
Zakładki:
Życiowy blog
Mama niedoskonała![]() Wypromuj również swoją stronę |
czwartek, 19 listopada 2009
Przyznaje się bez bicia: wolę tę moją lekką wersję Tiramisù od jej klasycznego odpowiednika z alkoholem i kawą. Bo mi się po klasycznym Tiramisù odbija ;) ot, nie trawię go tak dobrze jak ten tu poniżej zaprezentowany – leciutki i delikatny. Objadamy się nim wszyscy – duzi i mali. :) Uwaga – jajka muszą być pierwszej świeżości i dokładnie wymyte.
Składniki na 8 porcji deseru:
Wykonanie: Rozbić jajka oddzielając żółtka od białek. Żółtka zmiksować z cukrem w mniejszej misce na jasnożółtą, puszystą masę. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli w większej misce. Dodać do piany z białek masę żółtkową, serek mascarpone i jeszcze raz zmiksować wszystko. Ciasteczka „Amaretti” i „Digestive” rozkruszyć w drobniutki pył i zmieszać ze sobą. Na dno szklanki lub pucharka wsypać pokruszone ciasteczka, na nie posypkę orzechową i warstwę kremu – w ten sposób postępować, aż do zapełnienia szklanki. Na górze udekorować kakaem i posypką orzechową. Buon appetito! ;-)
wtorek, 10 listopada 2009
Lubię szarlotkę przy niedzieli. Wypełni dom przepięknym zapachem pieczonych jabłek, cynamonem, imbirem... I stworzy domową atmosferę. No i oczywiście – to się wie: szarlotki pyszne są. A jeszcze smaczniejsze i powabniejsze, takie szarlotki strojnisie, co to lubią sobie nosek cukrem pudrem przypudrować. Właśnie w niedzielę zagościła u nas jedna taka Panna Szarlotka... Więcej tutaj: http://mamaniedoskonala.blox.pl/2009/11/Pan-Rosol-i-Panna-Szarlotka.html ;) Składniki:
Wykonanie: Jabłka umyć, obrać, pokroić w kosteczkę i posypać cukrem waniliowym, cynamonem i imbirem. Przygotować ciasto – zagnieść razem mąkę pszenną, kukurydzianą, jedno jajko, masło i cukier puder. Ciasto rozwałkować podsypując mąką, co by się do blatu nie przykleiło. Zostawić część ciasta na dekoracje „wierzchnie”, a rozwałkowaną w okrągły placek resztę wyłożyć dno wyłożonej papierem do pieczenia okrągłej blaszki. Na ciasto wyłożyć jabłka, a z pozostałą część ciasta rozwałkować i wykroić podłużne paski, które należy ułożyć na jabłkach tak jak kratkę. W okienka kratki włożyć wykrojone z ciasta listki. Piec w piekarniku nagrzanym do 180°, aż się upiecze „na delikatną kawę”. ;)
piątek, 06 listopada 2009
Mój redakcyjny kolega (portal we-dwoje.pl) - Rafał Wieliczko wydał swoją pierwszą książkę. Jest to książka, którą czyta się tak samo, jak pije kawę. I w dodatku kawę różnego rodzaju – z mlekiem, szybką espresso czy mocną z rumem. Nie nudzimy się. :) Książka ta jest wyjątkowa, także z tego powodu, że nie kupi się jej w księgarniach. Dlaczego? Najlepiej wyjaśni to sam Rafał, oto fragment wywiadu z nim: „Od samego początku założeniem było ominięcie księgarń, hurtowni, pośredników. Zbyt wiele życzą sobie za dystrybucję, do tego dochodzą jeszcze marże, poza tym, w księgarniach, bez odpowiedniej promocji, książka ginie... A mnie na taką formę promocji niestety już nie stać. Stąd mój szalony pomysł dystrybucji wyłącznie online, przy pomocy zamówień bezpośrednio na portalu We-Dwoje.pl i promocji wśród pozyskanych patronów medialnych. Właściciele We-Dwoje przychylnym okiem spojrzeli na moją prośbę, stając się zarazem głównym patronem medialnym przedsięwzięcia." Więcej o książce: http://www.we-dwoje.pl/przy;kawie;-;wywiad;z;rafalem;wieliczko,artykul,14889.html Jeśli macie ochotę na tę wyjątkową pozycję zapraszam tutaj:
środa, 04 listopada 2009
Takie wspominki po - Halloweenowe. :) Albo z calkiem innej beczki: http://mamaniedoskonala.blox.pl/2009/11/Dobre-duszki.html
środa, 21 października 2009
Ot, zupa, do której słonko wskoczyło. Żeby się rozgrzać rzecz jasna. W sam raz na szare, październikowe dni i wieczory... O tym, co słoneczko robi w zupie przeczytacie tutaj: http://mamaniedoskonala.blox.pl/2009/10/Slonko-w-zupie.html
Składniki na zupę:
Składniki na lane kluseczki:
Wykonanie: Warzywa obrać, umyć i ugotować na miękko w wywarze z rosołu. Gdy będą miękkie zmiksować wszystko. Przygotować lane kluseczki z mąki, jajka i odrobiny parmezanu do smaku. Ciasto na kluseczki powinno być gładkie i bez grudek – wymieszajcie dokładnie wszystkie składniki. Gotowe ciasto lać ciurkiem na wrzącą zupkę. Pogotować chwilkę i gotowe!
sobota, 15 sierpnia 2009
Jeśli preferujecie deser na zimno, znakomitym i bardzo prostym w przyrządzeniu daniem będzie włoskie semifreddo czyli w wolnym tłumaczeniu „zamrożone w połowie”. Pięknie się prezentuje, a prostota jego wykonania, aż się prosi, aby często je robić. Semifreddo wyglądem przypomina ciasto i tak samo kroimy je na trójkątne kawałeczki, ozdabiamy bitą śmietaną i delektujemy się nim do popołudniowej kawy.
Składniki:
Wykonanie: Zmiksować wszystkie owoce na pure. Można użyć zamrożonych owoców. Dodać do nich trzy łyżeczki „Limoncello”, zamieszać. Ubić śmietanę z cukrem pudrem, dodać do niej rozkruszone bezy, a następnie zmiksowane owoce, zamieszać wszystko delikatnie. Tak otrzymaną masę przelać do wyłożonej papierem do pieczenia okrągłej tortownicy i włożyć do zamrażalnika na przynajmniej 6 godzin. Gotowe semifreddo przełożyć na talerz i ozdobić bitą śmietaną.
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
A pod kołderką mogą schować się przeróżne owoce. Wszystkie leśne smakołyki, czyli poziomki, maliny, jeżyny, porzeczki, jagody, a także truskawki (jak u mnie) lub bardziej egzotyczny mix – winogrona, banany, kiwi, papaja itp. Deser szybki jak błyskawica, bardzo smaczny, trochę kaloryczny (ale co tam, raz nie zawsze...). ;)
Składniki:
Wykonanie: Serek zmiksować z mlekiem skondensowanym na puszysty krem. Tak przygotowaną kremową kołderką przykryć umyte i oczyszczone owoce. Ozdobić według uznania (u mnie orzechowa posypka). Konsumować natychmiast. ;)
piątek, 07 sierpnia 2009
Ciasto na bazie ryżu jest bardzo popularne w regionie Emilia Romagna, gdzie mieszkam. Każda gospodyni posiada swój własny, popisowy przepis na to ciasto, bowiem charakteryzuje się ono tym, że do bazowego ryżu na mleku i jajek możemy dodać dodatki, jakie najbardziej lubimy, a te, za którymi nie przepadamy po prostu pominąć. Tak więc niektórzy nie dodają do niego rodzynek czy owoców kandyzowanych i poprzestają na posiekanych migdałach. Inni migdałowy likier dodają do masy, inni polewają nim ciasto po upieczeniu, a pozostali w ogóle rezygnują z tego dodatku (gdy na przykład ciasto będą jeść małe dzieci). Ciasto to mogą jeść także osoby cierpiące na celiakię, gdyż nie zawiera glutenu (w tym wypadku należy pamiętać o niedodawaniu ciasteczek „Amaretti” lub wybrać te bezglutenowe). Osobiście uwielbiam to ciasto, było moim kulinarnym odkryciem odkąd zamieszkałam we Włoszech. Jest wilgotne, słodkie, mleczne, ale z charakterem – dodatek ciasteczek „Amaretti” daje mu specyficzny smak. Ja osobiście nigdy nie dodaję do niego migdałowego likieru, jeśli już to wolę likier „Amaretto”. :)
Składniki:
Wykonanie: Zagotować mleko, dodać do niego ryż, cukier i cukier waniliowy i gotować przez około pół godziny. Do ryżowej masy (która nie powinna za bardzo zgęstnieć) dodajemy rozkruszone ciasteczka „Amaretti”, posiekane migdały i owoce kandyzowane pokrojone w drobną kosteczkę. Dodajemy jajka i szczyptę soli, mieszamy dokładnie masę drewnianą łyżką. W wersji dla dorosłych dodajemy też migdałowy likier, mieszamy. Otrzymaną masę przelewamy do blaszki wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą i pieczemy w temperaturze 140/150° przez około godzinę i 45 minut. Po upieczeniu ostudzić, pokroić na kawałeczki i serwować. Ciasto najlepsze jest na drugi dzień po przyrządzeniu.
Ależ dzisiaj zapachniało u nas cebulką. Czasem lubię jej zapach, a czasem go nie znoszę. Tym razem miałam wielką ochotę na małe cebulkowe co nieco. Focaccia z cebulką wyszła pokazowo, zjedliśmy ją jak przykazało bolońskim zwyczajem z plastrami świeżutkiej mortadeli. ;) Składniki:
Wykonanie: Rozkruszyć drożdże do miski, dodać szczyptę cukru na dobry wzrost drożdży, zalać ciepłą wodą, tak aby otrzymać konsystencję śmietanki. Zostawić drożdże do wyrośnięcia. Gdy urosną dodać mąkę, odrobinę oliwy z oliwek, szczyptę soli drobnoziarnistej i jeszcze trochę ciepłej wody, tak, aby ciasto nie było ani za rzadkie, ani za geste. Zagnieść ciasto i zaraz po tym przełożyć je na wysmarowaną oliwą z oliwek dużą blaszkę (taką jak na pizzę). Rozpłaszczyć dłonią na całą długość i szerokość blaszki i opuszkami palców jednej dłoni wyżłobić w niej charakterystyczne zagłębienia na całym obszarze ciasta. Przykryć ciasto czystą ściereczką i w międzyczasie obrać cebulę i posiekać na drobno. Ciasto posypać kawałeczkami cebuli, solą gruboziarnistą i włożyć do piekarnika. Piec w 180, a pod koniec pieczenia w 200° przez około pół godziny. Focaccię możemy podawać z wędliną – znakomicie pasują do niej plastry mortadeli (kolejnej bolońskiej dumy).
środa, 29 lipca 2009
Tęczowe ciasto zrobiłam specjalnie z myślą o moich synkach, gdy zobaczyłam gdzieś w Internecie podobne, kolorowe ciasto. Zachwyciło mnie właśnie swoimi kolorami, bo poza nimi to taka normalna, najzwyczajniejsza w świecie babka. ;) Przepis na Teczowe ciasto bierze udzial w akcji Małe Brzuszki Łakomczuszki. :)
A tutaj inna historia tego ciasta, „Prawdziwa historia Tęczowego Ciasta”. :) http://mamaniedoskonala.blox.pl/2009/07/Prawdziwa-historia-Teczowego-Ciasta.html
SKŁADNIKI: - 3 jajka, - 150 g cukru, - 200 g mąki, - 150 g stopionego masła, - 2 łyżeczki proszku do pieczenia, - kieliszek wody, - barwniki spożywcze w trzech kolorach, lub sok z buraczków, syrop miętowy, jagodowy, malinowy itp.
WYKONANIE: Białka z odrobiną cukru ubić na sztywną pianę. Żółtka zmiksować z pozostałym cukrem na puszysty krem. Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia, masło, wodę, zmiksować. Dodać pianę z białek, delikatnie wymieszać od dołu do góry łyżką. Masę przelać do czterech miseczek i każdą część zabarwić na inny kolor. Blaszkę posmarować masłem, posypać bułką tartą i na środek blaszki nakładać łyżką poszczególne kolory masy, jedną na drugą, aż do wykończenia ciasta z czterech miseczek. Piec w temperaturze około 180°. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||